Wpis

czwartek, 08 stycznia 2015

Nadawanie imion - nowa ustawa

ˆ Petin | Dreamstime.comWłaśnie wchodzi w życie nowe Prawo o aktach stanu cywilnego.*
Zacznie obowiązywać od 1 marca 2015 r.
(o ile znów nie zmienią w ostatniej chwili daty wejścia w życie ustawy).

Co się zmieniło, a co pozostawiono w dotychczasowej wersji?

Nadal można nadawać maksymalnie dwa imiona. Co jeszcze?

KRÓTKIE WERSJE IMION NADAL NIEPEWNE

Przypomnę, że chodziło o osoby, które chciałyby nadać dziecku imię takie, jak Ada, Jola, Iza, Wiola, Radek, Kuba, Sławek czy Stach (zamiast Adrianna, Jolanta, Izabela, Wioletta, Radosław, Jakub, Sławomir czy Stanisław).

Obecnie coraz więcej dorosłych ludzi posługuje się takimi krótszymi wersjami (Ada Rusowicz, Kuba Sienkiewicz) nawet wśród osób na poważnych stanowiskach (Radek Sikorski).

Dotychczasowe przepisy pozostawiały zbyt wiele wątpliwości. W efekcie w zależności od poglądów konkretnego urzędnika, to samo imię w jednym urzędzie było już rejestrowane jako nowe imię, a w innym było nadal traktowane jako tylko zdrobnienie.

Obiecywano w tej kwestii zmiany, niestety akurat ten fragment pozostawiono w obecnej, niejasnej formie. Nadal niedopuszczalne są po prostu imiona w formie zdrobniałej.

Ktoś zapewne przeraził się możliwości nadawania na całe życie imion w wersji dziecięcej, jak Staś czy Jolusia. A wystarczyło wprost dopuścić tylko wersje skrócone, nadające się do używania przez osoby dorosłe.

Urzędnicy zatem nadal muszą się zastanawiać, czy dana krótka wersja jest już osobnym imieniem, czy jeszcze zdrobnieniem. W efekcie krótkie, dorosłe, wersje imion będą, jak dotąd, różnie traktowane w zależności od urzędu. Takie imię, jak np. Ada w jednym urzędzie zostanie zarejestrowane bez trudu, a w innym nie.

Tak naprawdę sytuacja dodatkowo może się pogorszyć, z uwagi na problem, który opisuję na końcu.

CZĘŚCIOWO ZEZWOLONO NA NADAWANIE IMION OBCOJĘZYCZNYCH

Z myślą o osobach zamierzających nadać dziecku imię obcojęzyczne, niezależnie od narodowości rodziców, pod pewnymi warunkami dopuszczono nadawanie takich imion, nawet jeśli w języku polskim nie wskazują one na płeć dziecka. Zacytujmy przepis:

Art. 59.3. Niezależnie od obywatelstwa i narodowości rodziców dziecka wybrane imię lub imiona mogą być imionami obcymi. Można wybrać imię, które nie wskazuje na płeć dziecka, ale w powszechnym znaczeniu jest przypisane do danej płci.

Czyli nawet dwójka Polaków bez żadnych zagranicznych korzeni, będzie mogła nadać swojemu dziecku imię obcojęzyczne. Imię musi tylko spełniać pozostałe wymogi (czyli nie jest zdrobniałe, ośmieszające ani nieprzyzwoite) a urzędnik, na którego trafią rodzice, nie będzie miał problemów z ustaleniem, że w powszechnym rozumieniu ma do czynienia z imieniem wyraźnie męskim lub wyraźnie żeńskim.

Kluczowe pytanie, które się tutaj pojawia, to:

Kiedy imię zostanie uznane za w powszechnym znaczeniu przypisane do danej płci?

Co to w praktyce oznacza?

1. Nie będzie można nadawać imion uznawanych za unisex

(równie dobrze nadających się dla chłopca, jak i dla dziewczynki) – jak np. Alex, Robin, czy Angel.

2. Koniec problemów z zagranicznym zapisem identycznie brzmiących imion.

Czyli problem znika na pewno w sytuacjach najbardziej ewidentnych.

Będzie można już swobodnie stosować zapis Alexander, Martha, Victoria czy Veronica. Nikt nie będzie ich na siłę zmieniał na identycznie brzmiące Aleksander, Marta, Wiktoria czy Weronika.

To może mieć znaczenie szczególnie dla rodziców biorących pod uwagę emigrację, bądź spodziewających się, że za 20 lat ludzie będą jeszcze bardziej mobilni i liczących, że dziecku będzie łatwiej z bardziej międzynarodowym zapisem imienia.

Urzędnicy przestaną wreszcie tworzyć koszmarki językowe.

Jeśli rodzice chcą nazwać dziecko Angelica, Justin czy Brian, to urzędnicy na pewno nie mogą przerabiać tych imion na Andżelika, Dżastin czy Brajan.

3. Koniec problemów z zagranicznymi imionami w odbiorze Polaków przypisanymi do płci

Chodzi o imiona żeńskie kończące się na „a” oraz męskie kończące się na spółgłoskę, o ile nie są znane, jako imię przypisane odmiennej płci.

Nie powinno być już żadnych problemów z nadawaniem takich imion męskich, jak Jack, Michael (ang.) Aidan (irl.) Swen (szw.) Kostas, Stavros (gr.) czy żeńskich, jak Samantha, Georgia (ang.) Tindra (szw.) czy Francesca, Chiara, Sophia, Christina (wł.) 

Urzędnicy nie będą mogli już też zmieniać obcojęzycznych wersji imienia na wersję polską. Czyli nie mają prawa zmienić np. John, Jean, Iwan, Sean czy Johann na Jan.

Wszystkie wymienione w tym punkcie imiona, nawet dla urzędnika całkiem nieosłuchanego w językach obcych, nie pozostawiają najmniejszych wątpliwości co do określanej przez nie płci. A w razie wątpliwości istnieje możliwość sprawdzenia, czy przypadkiem nie mamy do czynienia z wyjątkiem.

Takimi, znanymi wyjątkami są np. hebrajski Joshua, włoski Gianluca, czy turecki Mustafa – imiona kończące się na „a”, powszechnie znane jako męskie. Z ich nadaniem akurat też nie powinno być żadnego problemu, ale o tym w kolejnym punkcie.

4. Można będzie nadać dziecku zagraniczne imię powszechnie znane jako żeńskie albo jako męskie

Żyjemy w coraz bardziej międzynarodowej rzeczywistości. Otaczają nas wielojęzyczne filmy, książki, muzyka, wciąż słyszymy o zagranicznych celebrytach, politykach, muzykach, aktorach czy postaciach fikcyjnych.

Jeżeli zatem urzędnik nie jest zupełnie oderwany od realiów, to nie powinien mieć już żadnych problemów z przypisaniem płci również takim imionom, jak Elisabeth, Susan, Jennifer, Grace, Chloe, Jaqueline, Astrid, Karen, Beatrice, Sinead (jak Sinead O'Connor) czy Andrew, George, Pierre (jak Pierre Cardin). Z tego samego powodu bez problemu powinni przypisać płeć takim imionom, jak Joshua, Mustafa, czy Gianluca.

A w razie wątpliwości urzędnicy, jak większość Polaków, mają dostęp do Internetu, gdzie mogą sprawdzić sobie np. jakie znane osoby prawdziwe lub fikcyjne noszą dane imię.

Nie powinni zatem więcej bawić się w słowotwórstwo. Jaqueline nie powinna być na siłe przerabiana na Żaklinę, Carmen na Karmenę, Sinead na Joannę, Catherine na Katarzynę, Chiara na Klarę, a Ingrid na Ingridę.

5. Wątpliwości pozostały przy mniej znanych w Polsce imionach

Przy takich imionach, jak fiński Esa czy hinduska Shanti, urzędnicy na pewno będą mieli wątpliwości i wiele będzie zależało od ich indywidualnych interpretacji. Jeden urzędnik sprawdzi, że ma do czynienia np. z popularnym żeńskim imieniem hinduskim i je zarejestruje. Inny uzna, że imię może i jest powszechnie znane w swoim kręgu kulturowym, ale nie w Polsce i odmówi rejestracji.

A ponieważ prawo nie rozróżnia narodowości rodziców, może się zatem zdarzyć, że z tym samym zagranicznym imieniem będą mieli problemy rodzice ze związku mieszanego, a w innym urzędzie nie będą z nim mieli problemów Polacy.

Tak czy inaczej, należy się liczyć z tym, że urzędnicy w takich przypadkach będą odmawiać rejestracji wybranego imienia, a co za tym idzie, rejestrować dziecko, pod imieniem wybranym przez siebie.

UWAGA – URZĘDNIK BĘDZIE MÓGŁ SAMOWOLNIE NADAĆ TWOJEMU DZIECKU IMIĘ

Jeżeli urzędnik odmówi nadania dziecku imienia wybranego przez rodziców, zgodnie z nowymi przepisami, wybiera dziecku imię z urzędu.

Rozsądny urzędnik w takiej sytuacji porozumie się od razu z rodzicami i uzgodni z nimi nową wersję. Dzięki temu dziecko zostanie zarejestrowane pod imieniem stanowiącym dla rodziców wystarczający kompromis, żeby nie chcieli go zmieniać.

Bezmyślny urzędnik będzie z automatu nadawał przypadkowe imiona, np. patrząc w kalendarz. Tą metodą dziecku może „wypaść” np. Rozalinda, Rajmunda, Ildefons czy Epifaniusz (kilka styczniowych propozycji). Imiona jak imiona, tylko rodzice mogą przeżyć szok, dowiedziawszy się, że ktoś właśnie nazwał ich dziecko imieniem, którego sami nigdy by mu nie nadali.

Szczególnie dla kobiety, która właśnie przeżyła poród, może to być zupełnie niepotrzebny dodatkowy stres.

Art. 59. 4. Kierownik urzędu stanu cywilnego odmawia przyjęcia oświadczenia o wyborze imienia lub imion dziecka, jeżeli wybrane imię lub imiona są w formie zdrobniałej lub mają charakter ośmieszający lub nieprzyzwoity lub nie wskazują na płeć dziecka, kierując się powszechnym znaczeniem imienia, i wybiera dziecku imię z urzędu, w formie decyzji administracyjnej podlegającej natychmiastowemu wykonaniu, z adnotacją zamieszczoną w akcie urodzenia o wyborze imienia z urzędu.

ROZWIĄZANIE – RODZICE MOGĄ SWOBODNIE ZMIENIĆ IMIĘ – 6 MIESIĘCY

W takiej sytuacji trzeba pamiętać, że rodzice mają prawo zmienić dziecku imię, w ciągu 6 miesięcy od sporządzenia aktu urodzenia. Oczywiście zmiana jest oceniana wg tych samych zasad, co pierwotna próba nadania imienia, ale oznacza to, że nie trzeba się denerwować, widząc nawet najbardziej zaskakujące imię na akcie urodzenia swojego dziecka, ponieważ rodzice mają jeszcze możliwość je zmienić. Muszą tylko pamiętać o nieprzekraczalnym terminie.

Z tej samej opcji rodzice mogą skorzystać, jeśli po prostu zmienili zdanie, albo jeśli w okołoporodowym zamieszaniu zwyczajnie się nie dogadali.

Zacytujmy ten fragment opisywanej ustawy:

Art. 70 

1. Rodzice mogą złożyć przed wybranym kierownikiem urzędu stanu cywilnego albo przed konsulem oświadczenie o zmianie imienia lub imion dziecka zamieszczonych w akcie urodzenia w terminie 6 miesięcy od dnia jego sporządzenia.
2. Zmiana imienia może polegać na zastąpieniu wybranego imienia innym imieniem, zastąpieniu dwóch imion jednym imieniem lub odwrotnie, dodaniu drugiego imienia, zmianie pisowni imienia lub imion lub zmianie kolejności imion dziecka.
3. Do oświadczeń o wyborze imienia stosuje się przepisy art. 59**. Kierownik urzędu stanu cywilnego odmawia przyjęcia oświadczenia, jeżeli nie został zachowany termin do jego złożenia.
4. Oświadczenie o zmianie imienia lub imion dokumentuje się w formie protokołu, który podpisują rodzice dziecka i kierownik urzędu stanu cywilnego albo konsul.

Dotychczasowa ustawa również zezwalała rodzicom na swobodną zmianę imienia w ciągu 6 miesięcy od sporządzenia aktu urodzenia - tylko wymagając złożenia kierownikowi USC oświadczenia pisemnego. 

PÓŹNIEJ RODZICE TEŻ MOGĄ WYSTĄPIĆ O ZMIANĘ IMIENIA

Procedura jest jednak bardziej skomplikowana i wynika z innej ustawy***. Należy złożyć wniosek do kierownika właściwego Urzędu Stanu Cywilnego i trzeba się powołać na ważne powody.

Sama zmiana prawa nie jest takim powodem, ale może nim być „zmiana na imię używane”, którego po prostu pod rządami poprzedniej ustawy nie można było dziecku formalnie nadać.

W przypadku udziwnień tworzonych przez urzędników na bazie poprzedniego prawa – jak np. Dżastin albo Karmena w zasadzie można dodać, że taki zapis imienia jest ośmieszający, szczególnie w kontekście zmiany prawa, zezwalającego już obecnie na nadawanie imion właściwych. Pozostawienie dziecku przeróbki, która nie przyjęła się w Polsce jako imię, byłoby dla niego krzywdzące. Szczególnie kiedy przeróbka ta z czasem coraz bardziej wygląda na nieporadną próbę pogodzenia rzeczywistego imienia, którego dziecko używa, z nieaktualnym już prawem.

Zacytujmy ten fragment:

Art. 4 ustawy o zmianie imienia i nazwiska

1. Zmiany imienia lub nazwiska można dokonać wyłącznie z ważnych powodów, w szczególności gdy dotyczą zmiany:
1) imienia lub nazwiska ośmieszającego albo nielicującego z godnością człowieka;
2) na imię lub nazwisko używane;
3) na imię lub nazwisko, które zostało bezprawnie zmienione;
4) na imię lub nazwisko noszone zgodnie z przepisami prawa państwa, którego obywatelstwo również się posiada.

Wnioskować można zarówno o zmianę samej pisowni (np. Dżastin na Justin) jak też imienia na całkiem inne (np. Adrianna na Ada). Z tej opcji mogą skorzystać też rodzice, którzy nadali dziecku kiedyś imię, które zupełnie się nie przyjęło i dziecko w praktyce używa innego imienia i jest przez rodzinę innym imieniem nazywane.

UWAGA - W OSTATNIEJ CHWILI PRZESUNIĘTO WEJŚCIE W ŻYCIE USTAWY Z 1 STYCZNIA NA 1 MARCA 2015 R.
(ten fragment został dodany, a zmiana jest już uwzględniona w tekście) 

W praktyce będzie to zapewne oznaczać, że urzędnicy będą do tej pory odmawiać nadawania imion obcojęzycznych, doskonale wiedząc, że od 1 marca ci sami rodzice będą przychodzić i zgodnie z prawem zmieniać dzieciom imiona.

Problem pojawi się w przypadku rodziców, którym termin 6-miesięczny minie przed 1 marca. Ci rodzice będą mogli skorzystać jedynie z przepisów ustawy o zmianie imienia i nazwiska. Czyli w praktyce będą bardziej zależni od woli urzędnika, który może na taką zmianę wyrazić zgodę, uznając, że istnieje ważny powód, albo tej zgody nie wyrazić.

Ale mając świadomość, że jedynym powodem nienadania dziecku wcześniej jego prawdziwego imienia były przepisy, które zostały już zmienione, a zgodnie z założeniami miały być zmienione w czasie, w którym termin by rodzicom nie przepadł, urzędnicy nie powinni moim zdaniem utrudniać życia rodzicom, którzy mieli po prostu trochę pecha.

 --

*[Nowa] Ustawa z dnia 28 listopada 2014 r. Prawo o aktach stanu cywilnego [Dz.U. 2014 poz. 1741, ze zm.]

** Art. 59. 1. Osoba zgłaszająca urodzenie składa oświadczenie o wyborze nie więcej niż dwóch imion dla dziecka.

2. Wybrane imię lub imiona nie mogą być zamieszczone w akcie urodzenia w formie zdrobniałej oraz nie mogą mieć charakteru ośmieszającego lub nieprzyzwoitego.

3. Niezależnie od obywatelstwa i narodowości rodziców dziecka wybrane imię lub imiona mogą być imionami obcymi. Można wybrać imię, które nie wskazuje na płeć dziecka, ale w powszechnym znaczeniu jest przypisane do danej płci.

*** Ustawa o zmianie imienia i nazwiska z dnia 17 października 2008 r. (Dz.U. Nr 220, poz. 1414)

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
kor-ka
Czas publikacji:
czwartek, 08 stycznia 2015 17:38

Polecane wpisy

Trackback

Kalendarz

Październik 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Tagi

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa